„Pragnąc dać wyraz uczuciom najgłębszej czci i wdzięczności, jakie żywi mieszczaństwo nasze dla Wielkiego Twórcy Niepodległej Polski, z imieniem którego nierozerwalnie związane jest powstanie ludu poznańskiego w dniu 27 grudnia 1918 [r.], oraz pragnąc złożyć hołd Honorowemu Obywatelowi miasta Poznania, proszę na podstawie jednomyślnej uchwały Magistratu Czcigodnego Pana najuprzejmiej, aby w czasie pobytu swego u nas z osobami Mu towarzyszącymi był gościem stołecznego miasta Poznania”. Tymi słowy prezydent Poznania Cyryl Ratajski zwracał się jesienią 1924 roku do Ignacego Jana Paderewskiego w przededniu ostatniej wizyty Mistrza w stolicy Wielkopolski. Oprócz organizacyjnych kulis samego wydarzenia, dobrze oddają one wyjątkowo trwałą i jedyną w swoim rodzaju więź, która w grudniu 1918 roku połączyła męża stanu rodem z Podola z Poznaniem i Wielkopolską.
Myliłby się jednak ten, który myślałby, że 26 grudnia 1918 roku Paderewski odwiedził Poznań po raz pierwszy. Premierowa wizyta miała bowiem miejsce blisko 30 lat wcześniej, gdy niezwykle uzdolniony pianista dopiero stał u progu wielkiej kariery, odnosząc pierwsze sukcesy w największych salach koncertowych Europy. W Dreźnie oklaskiwała go m.in. Anna z Kwileckich Mielżyńska, która podzieliła się swymi wrażeniami z Marią Kwilecką z Oporowa nieopodal Szamotuł. Ostatnia z wymienionych dam, nie zastanawiając się długo, zdecydowała się wysłać na ręce Mistrza prośbę o koncert w Poznaniu. Odpowiedź, co ciekawe, nadeszła już po kilku dniach, co sprawiło, że początek 1890 roku upłynął w Poznaniu pod znakiem „przedkoncertowej gorączki” („Bogu dzięki, że nareszcie przybył!” – pisał „Dziennik Poznański”). Wreszcie 13 lutego tegoż roku Paderewski dał swój pierwszy poznański koncert, do którego doszło w Sali Lamberta na Piekarach. Rozgorączkowany recenzent „Kuriera Poznańskiego” donosił później: „Od pierwszej chwili podbiwszy serca słuchaczy, trzymał je na uwięzi do samego końca”. Ów wielki sukces został skądinąd powtórzony przez artystę zaledwie dwa dni później w Teatrze Polskim. Całość kilkudniowej wizyty młodego Paderewskiego nad Wartą, „Kurier Poznański” podsumował nieomal proroczo: „Jedynem życzeniem przepełnione jest serce nasze – to jest – aby Paderewski zachował nas w miłej pamięci i powrócił do nas jak najprędzej”.
Pamięć o Poznaniu z całą pewnością była Paderewskiemu miła skoro wrócił tutaj z dwoma kolejnymi koncertami w 1901 roku. Ich ranga z całą pewnością była znacznie wyższa niż tych sprzed jedenastu lat. Wynikało to z jednej strony z jego światowej sławy, z drugiej zaś z nałożonej na jego ramiona nieformalnej funkcji ambasadora nieistniejącego państwa polskiego. W ciągu dwóch kolejnych dekad to właśnie owo polityczne zaangażowanie zaczęło dominować w życiu Mistrza, zenit jego publicznej aktywności przypadł zaś na lata 1918–1919. W tym kontekście należy umieścić jego misję do Polski z grudnia 1918 roku, której cel był zasadniczy: objęcie teki prezydenta Rady Ministrów, a tym samym zakończenie politycznych sporów w odrodzonym kraju. Opracowując plan wyprawy do Polski, Paderewski postawił zachodnim aliantom kilka warunków: podróż miała się odbyć drogą morską z portem docelowym w Gdańsku, kolejnym celem marszruty był Poznań, i dopiero Warszawa. Powodów obrania takiej a nie innej trasy nie trzeba daleko szukać: przyszły premier RP pragnął zademonstrować światu, że niepodległa Polska nie rezygnuje z ziem zaboru pruskiego i rości sobie do nich słuszne, historyczne pretensje.
26 grudnia 1918 roku dziesiątki tysięcy mieszkańców Poznania przybyło na dworzec kolejowy, aby powitać jednego z najważniejszych gości w dziejach swojego miasta. Wszystko co wydarzyło się późnej było niczym doskonale wyreżyserowany spektakl. „Kurier Poznański” pisał tak: „Gdy pochód wkroczył w ulicę Święty Marcin wiwatom i owacjom nie było końca. Wszystkie okna oświetlone, pełne wiwatujących i wiewających chustkami ludzi, chorągiew przy chorągwi, w oknach morze świateł i ogni, wszystko złożyło się na jeden niezapomniany, niezatarty obraz potężnej, żywiołowej manifestacji narodowej jedności bez różnicy klas i stanów”. Ów niezapomniany nastrój zbudowany w związku z przyjazdem Mistrza, rozpalił nazajutrz ogień wielkopolskiej wolności.
Paderewski wrócił do Poznania 8 marca 1919 roku, by już jako premier zabiegać o pomoc Wielkopolan dla walczącego Lwowa, a także w pierwszą rocznicę powstania wielkopolskiego, by znaleźć się w absolutnym centrum obchodów. Witały go tutaj, jak chciał „Dziennik Poznański”, dziesiątki tysięcy „rozentuzjazmowanych tłumów”, składając „mu hołd iście królewski”. Kolejna, ostatnia wizyta Mistrza w Poznaniu nastąpiła w listopadzie 1924 roku. Paderewski ponownie zatrzymał się wówczas w Bazarze, który w ciągu kilku dni znalazł się w „stałem oblężeniu” – donosił „Dziennik Poznański”. Na brak pracy z całą pewnością nie mogła narzekać hotelowa poczta, która utonęła w telegramach i listach z wyrazami hołdu słanymi przez wdzięcznych Wielkopolan. Bogaty program pobytu Mistrza w mieście miał dwa kluczowe punkty: uroczyste posiedzenie Rady Miasta Poznania (22 XI 1924 r.) oraz ceremonię nadania doktoratu honoris causa Uniwersytetu Poznańskiego „wielkiemu muzykowi i obywatelowi” (23 XI 1924 r.). Żegnający go pod koniec listopada 1924 roku mieszkańcy Poznania z całą pewnością nie mogli przewidzieć, że to jego ostatnie odwiedziny w stolicy Wielkopolski. Sam Mistrz, wyjechawszy niebawem do Szwajcarii, a później za ocean, nigdy już do Polski nie wrócił. Dodajmy, że dopiero na przełomie czerwca i lipca 1992 roku udało się sprowadzić do kraju prochy Paderewskiego, które via Poznań przewieziono do Warszawy, gdzie spoczęły w podziemiach bazyliki archikatedralnej św. Jana Chrzciciela.
dr Piotr Grzelczak
Bibliografia:
Spis ilustracji:
Na pierwszym zdjęciu: Portret Ignacego Jana Paderewskiego, 1890 r., fot. Elliott&Fry (Londyn), ze zb. Muzeum Narodowego w Warszawie.
Na drugim zdjęciu: Portret Ignacego Jana Paderewskiego, 1901 r., fot. Jean Baptiste Feilner, ze zb. Muzeum Narodowego w Warszawie.
Na trzecim zdjęciu: C. King, Kopenhaga grudzień 1918: HMS Concord i HMS Cardiff przy Langelinie, 1918, ze zb. Imperial War Museums.
Na czwartym zdjęciu: Leon Prauziński, Przyjazd Ignacego Paderewskiego do Poznania w towarzystwie oficerów angielskich w czwartek 26 grudnia 1918 roku, Poznań 1931, ze zb. Polona.
Na piątym zdjęciu: Ulotka obwieszczająca przyjazd Ignacego Jana Paderewskiego do Poznania na obchody pierwszej rocznicy powstania wielkopolskiego w grudniu 1919 roku, ze zb. Biblioteki Raczyńskich.
Na szóstym zdjęciu: Ignacy Jan Paderewski w Poznaniu w pierwszą rocznicę powstania wielkopolskiego, 27 XII 1919 r., ze zb. Polona.
Na siódmym zdjęciu: Uroczyste posiedzenie Rady Miasta Poznania w Ratuszu z udziałem Ignacego Jana Paderewskiego oraz jego żony Heleny, obydwoje na pierwszym planie, 22 XI 1924 r., ze zb. NAC.
Na ósmym zdjęciu: Dyplom nadania Ignacemu Janowi Paderewskiemu godności doktora honoris causa Uniwersytetu Poznańskiego, 23 XI 1924 r., ze zb. AAN.
Na dziewiątym zdjęciu: Jedno z ostatnich poznańskich zdjęć Ignacego Jana Paderewskiego, fot. Stanisław Markiewicz z Zakładu Artystycznego Portretów przy ul. Gwarnej 13, XI 1924 r., ze zb. Muzeum Narodowego w Warszawie.
Na dziesiątym zdjęciu: Uroczystość odsłonięcia tablicy pamiątkowej ku czci Ignacego Jana Paderewskiego na fasadzie poznańskiego Bazaru w dziesiąta rocznicę powstania wielkopolskiego, 27 XII 1928 r., fot. ze zb. NAC









